Biznes ogródkowy

Komu rośnie w ogrodzie
Kiedy Polak zaczyna krzątać się w ogrodzie, ręce zaciera niemiecki producent narzędzi ogrodniczych, szwedzki dostawca sprzętu mechanicznego, a także nowozelandzki hodowca bratków. Najbardziej zaś cieszą się Chińczycy.
joe calhoun/Flickr CC by SA

Globalizacja dotarła do przydomowych ogródków, do których coraz bardziej uciekamy przed cywilizacją. Obywatele świata w ubiegłym roku wydali na pielęgnację ogródków 170 mld dol., a statystyczny Polak – 76, czyli więcej niż bogaty Szwajcar (62 dol.). Wyliczyła to szwedzka Husqvarna, największy światowy producent urządzeń mechanicznych, do kasy której wpływa największa część tych pieniędzy. Jeszcze trzy lata temu Husqvarna, produkująca sprzęt dla zaawansowanych (kosiarki, pilarki i riderki, czyli małe traktorki do pielęgnacji zieleni), pod względem ilości zarobionych pieniędzy rywalizowała z niemiecką Gardeną, dostawcą narzędzi ogrodniczych dla początkujących (grabki, pazurki, łopatki), ale także systemów nawadniających.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną