Jak zszyć cztery Europy

Oliwienie maszynerii
Choć dziś wszędzie w Unii możemy kupić te same kafelki, sery, buty czy auta, to „wspólny rynek” jest wciąż wspólny głównie na papierze. W praktyce pełen jest barier.
Mirosław Gryń/Polityka

W miarę dojrzałą konstrukcją jest dziś jedynie wspólny rynek towarów. Ze zniesienia wszelkich barier dla handlu towarowego nie wynika, że wszystko gra, bo produkuje się przecież coraz to nowe towary w odpowiedzi na innowacje i zmiany gustów. Okazuje się, że niczym grzyby po deszczu wyrastają wciąż nowe przeszkody w postaci praktyk licencyjnych, nowych przepisów technicznych i administracyjnych na szczeblu narodowym, które producentom zatruwają życie, a klientów pozbawiają bogatszego wyboru.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną