Pamiątki z wakacji made in Poland

Foka dla oka, łezka dla ducha
Trudno powiedzieć, czy większym wstydem jest nie przywieźć pamiątek z wakacji, czy przywieźć takie, jakie oferuje pamiątkarski rynek.
Marynarz to niewatpliwie pamiątka dla konesera..
Marzena Hmielewicz/Agencja Gazeta

Marynarz to niewatpliwie pamiątka dla konesera..

Kluczem do sukcesu jest trafiony pomysł. Kiedy 13 lat temu Dariusz Okoniewski, zawodowy żołnierz, został skierowany do Helu, tamtejsze fokarium – wtedy skromny basenik z jedną foką o imieniu Balbin – już przyciągało tłumy dzieci. Okoniewski z żoną doszli do wniosku, że dzieci chętnie zabrałyby wspomnienie foki do domu. Tak urodził się pluszak, który szybko opanował pamiątkarskie stragany od Świnoujścia po Krynicę Morską. – Dziesiątki kontenerów, może dwa miliony foczek poszło w Polskę – ocenia Arkadiusz Okoniewski.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną