Związki zawodowe na wojennej ścieżce

Idzie gorąca wiosna
Związki zawodowe zapowiadają protesty. Powodem jest nie tylko obawa, że interesy ich członków są zagrożone, ale przekonanie, że teraz jest na to najlepszy czas. Politycy walczący o władzę potrafią zapłacić za głosy wysoką cenę.
Protestujący górnicy. Tym razem manifestację zorganizowały wspólnie wszystkie centrale związkowe.
Andrzej Grygiel/PAP

Protestujący górnicy. Tym razem manifestację zorganizowały wspólnie wszystkie centrale związkowe.

Najbardziej radykalna w żądaniach jest Solidarność. Po licznej manifestacji w Katowicach nowy lider Piotr Duda zapowiedział jeszcze liczniejszą w Warszawie. Teraz mówi się nawet o strajku generalnym. Z tym generalnym to mocna przesada, o swoje interesy walczą bowiem głównie górnicy i energetycy. Bezpośrednim impulsem stała się zapowiedź rządu, że spółki węglowe nareszcie będą prywatyzowane.

Na początku lata na giełdzie ma zadebiutować Jastrzębska Spółka Węglowa. Nie można powiedzieć, że górnicze związki są prywatyzacji przeciwne – to przecież okazja, by w ręce pracowników za darmo trafiło 15 proc. akcji przedsiębiorstwa. Jak się je natychmiast sprzeda, ludzie wzbogacą się co najmniej o setki milionów złotych. A więc prywatyzacja jak najbardziej, ale taka, żeby broń Boże nie pojawił się w firmie prywatny właściciel. Górnicy żądają – i już to zresztą uzyskali – żeby minister skarbu sprzedał tylko taki pakiet, który nie spowoduje utraty kontroli państwa nad kopalnią. Czyli prywatyzacja na ćwierć gwizdka, po której nic się w spółce nie zmieni. Tak, by kolejny protest znów można było kierować do rządu.

Nie zmarnują jednak sposobności, by przy okazji prywatyzacji pozornej wywalczyć pakiety socjalne, gwarantujące im zachowanie licznych, posiadanych obecnie, przywilejów. Nie tylko pensji trzynastej i czternastej, a także specjalnej premii, tak zwanego piórnikowego, ale także dziesięcioletnich gwarancji zatrudnienia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną