Premie i superodprawy - sekrety kontraktów prezesów

Dobrze „zarobiony” menedżer
Wysoka premia Rafała Kaplera, szefa Narodowego Centrum Sportu, wywołała wielki szum. Świat biznesu pełen jest jednak kwot dużo wyższych, które otrzymywali odchodzący z menedżerskich posad. Czasem po cichu, a czasem w atmosferze prawdziwych skandali.
W sektorze prywatnym największe pieniądze dla prezesów są tam, gdzie pieniędzy w ogóle jest najwięcej, czyli w świecie bankowców i finansistów.
Victor1558/Flickr CC by 2.0

W sektorze prywatnym największe pieniądze dla prezesów są tam, gdzie pieniędzy w ogóle jest najwięcej, czyli w świecie bankowców i finansistów.

Wysokie pensje prezesów, a potem odprawy wynikające z kontraktów menadżerskich, są w prywatnym biznesie czymś naturalnym. W zależności od stopnia zamożności firmy, dochodzi do tego zazwyczaj bogaty tzw. pakiet socjalny – rezydencja lub apartament wynajmowany na koszt firmy, spa i fitness, prywatna opieka medyczna, opłacone przez firmę szkoły i wakacje dla rodziny, a czasem nawet dostęp do firmowego odrzutowca.

Milionowe kontrakty to jednak również domena prezesów przedsiębiorstw z udziałem państwowego kapitału.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną