Rynek

Uczciwy dwa razy traci

Sposób PO na zatory płatnicze

Przybywa bankrutów. W 2011 r. sądy ogłosiły upadłość 723 przedsiębiorstw, o ponad 10 proc. więcej niż rok wcześniej, ale aż 76 proc. więcej niż przed kryzysem, w 2008 r.

Z punktu widzenia wierzyciela upadłość jego dłużnika to sytuacja fatalna, ale o tyle dobra, że daje szansę na odzyskanie choćby części niezapłaconych należności. Sąd nie ogłosi bankructwa, gdy nie ma tzw. masy upadłościowej, czyli kasa wierzyciela jest pusta. I taka sytuacja jest najgorsza, a w naszej gospodarce występuje najczęściej. Gdy jedni drugim nie płacą rachunków, gospodarkę zaczynają dławić zatory płatnicze. Rośnie grono firm, które bezskutecznie czekają na należne im pieniądze. Ponad 20 proc. zaległych płatności przeterminowane jest o około 30 dni, ale aż 60 proc. nawet o 3 miesiące, a 5 proc. – o rok.

Grupa posłów Platformy Obywatelskiej, pod egidą Adama Szejnfelda, właśnie złożyła w Sejmie projekt ustawy, która ma się z zatorami rozprawić w sposób rewolucyjny. – Rewolucja nie pociągnie za sobą ofiar i nie uszczupli wpływów do budżetu – zapewnia Adam Szejnfeld. Ministerstwo Finansów, na razie nieoficjalnie, nie jest tego jednak takie pewne.

Obecnie ofiarą nierzetelnego dłużnika jest jedynie jego wierzyciel, bezskutecznie czekający na pieniądze. To właśnie ten, kto towar sprzedał i ciągle nie otrzymał zapłaty, musi od tej niezapłaconej sumy zapłacić VAT i podatek dochodowy. Budżet państwa dostaje „swoje”, tyle że z kasy wierzyciela. Zatory płatnicze bezpośrednio więc wpływów do budżetu nie uszczuplają. Natomiast firma uczciwa traci dwukrotnie. Raz przez to, że nie dostaje zapłaty, która jej się należy, dwa – że od tej zapłaty musi jeszcze odprowadzić podatek. Czyli wierzyciel kredytuje budżet. W dodatku taki stan rzeczy wręcz zachęca dłużnika do niepłacenia. Obecne przepisy premiują niepłacących, pozwalając im wliczyć w koszty uzyskania przychodu niezapłacone przez nich rachunki. Zamiast brać drogi kredyt, lepiej zwlekać z zapłatą.

Projekt posłów PO usiłuje ten mechanizm odwrócić. Zwalnia wierzyciela z płacenia podatku od sum, których w rzeczywistości nie otrzymał. Ale dłużnikowi zabrania wliczyć sobie niezapłaconą fakturę w koszty, co ma go dyscyplinować, zapłaci bowiem większy podatek. To właśnie ten „kruczek” ma zapewnić, że budżet na nowych przepisach nie straci. Takim przepisom wszyscy przedsiębiorcy mogliby tylko przyklasnąć, zatory powinny rzeczywiście zmaleć. Jest jednak jedno „ale” – czy urzędy skarbowe, surowe wobec uczciwych i poszkodowanych przedsiębiorców, będą potrafiły nowe przepisy wyegzekwować również od tych niesolidnych? Jeśli nie, budżet może stracić. Sprawa Amber Gold pokazała indolencję gdańskiej skarbówki. Reakcja ministra finansów na projekt kolegów z jego własnej partii będzie testem, który pokaże, co o całym aparacie fiskalnym myśli naprawdę jego szef.

Polityka 36.2012 (2873) z dnia 05.09.2012; Komentarze; s. 7
Oryginalny tytuł tekstu: "Uczciwy dwa razy traci"
Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Nauka

Skąd dramatyczne wahania liczby infekcji covid-19?

Czym tłumaczyć gwałtowny spadek raportowanych zakażeń koronawirusem? Rozmawiamy z dr. Franciszkiem Rakowskim z ICM, który modeluje przebieg pandemii od samego jej początku.

Karol Jałochowski
26.11.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną