Rynek

Krowy zrobione w konia

Afera z polską koniną

Europejskie media coraz bardziej podgrzewają emocje w sprawie koniny. Od miesięcy mają tylko tropy i ślady, brakuje zaś dowodów. Europejskie media coraz bardziej podgrzewają emocje w sprawie koniny. Od miesięcy mają tylko tropy i ślady, brakuje zaś dowodów. David Tipling / Alamy / BEW
Na tym, żeby konina w wyrobach z wołowiny pochodziła z Polski, najbardziej zależy farmerom z Irlandii, Wielkiej Brytanii i Niemiec, a także producentom żywności w Czechach, Słowacji i na Węgrzech. Na rynku ostro starły się mięsne interesy.
Istotą końskiej afery nie jest to, że konie udają krowy, ale że tańszy surowiec wypiera droższy.Tim Flach/Getty Images/FPM Istotą końskiej afery nie jest to, że konie udają krowy, ale że tańszy surowiec wypiera droższy.

Afera z koniną zatacza coraz szersze kręgi. Konsumenci już 23 krajów UE stracili apetyt na hamburgery i klopsiki wołowe, odkąd zostali poinformowani, że – zamiast wołowiny – zostały one częściowo zrobione z koniny. Być może pochodzącej z Polski. Jednak dowodów potwierdzających to podejrzenie ciągle nie ma, choć końskie hamburgery wykryto także w trzech zakładach w Polsce. Materiałów dowodowych intensywnie szuka już od kilku tygodni Europol.

Reklama

Czytaj także

Historia

Rozmowa z Davidem Martelo, uczestnikiem rewolucji goździków

O portugalskiej rewolucji goździków sprzed 45 lat opowiada jej uczestnik David Martelo.

Krzysztof Kubiak, Tadeusz Zawadzki
23.04.2019
Reklama