Taniec na rurze z gazem

Zaplątani w rury
Gaz ziemny zmieszany z polityką daje wybuchową mieszankę. Tym razem iskrę wywołała informacja o porozumieniu w sprawie budowy gazociągu Jamał II przez Polskę. I mamy eksplozję. Wkrótce poznamy listę ofiar.
Pomnik gazociągu jamalskiego na Białorusi.
Alexey Gromov/AFP/EAST NEWS

Pomnik gazociągu jamalskiego na Białorusi.

Nowy minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz dostał od premiera pierwsze odpowiedzialne zadanie: ma przeprowadzić śledztwo i wyjaśnić, kto wiedział o przygotowywanym porozumieniu między polską spółką EuRoPol Gaz i rosyjskim Gazpromem w sprawie budowy gazociągu Jamał II przez Polskę i dlaczego informacja nie dotarła do Donalda Tuska. Śledztwo ma też odpowiedzieć na pytania: Czy kryją się za tym jakieś złe intencje? Czy jest to do zaakceptowania? Czy jest to kwestia niechlujności osób reprezentujących spółki, czy coś poważniejszego? Postanowiliśmy wyjaśnić to sami.

Zadanie okazało się niełatwe, bo wszyscy są w szoku i zasłaniają się niepamięcią albo gubią w zeznaniach. Oczywiście większość osób, do których udało nam się dotrzeć, zastrzegała anonimowość, bo szykowała się do oficjalnych przesłuchań i wolała nie komplikować swojej sytuacji. Sprawy nie ułatwia pogmatwanie kompetencyjne.

Sprawami gazowymi zajmuje się u nas bardzo wiele urzędów, instytucji i spółek. Za politykę energetyczną i bezpieczeństwo w dziedzinie dostaw energii odpowiada minister gospodarki. Ma wiele obowiązków, ale niewielką władzę, bo spółki sektora gazowego pozostają pod kontrolą ministra Skarbu Państwa. To on wykonuje obowiązki właścicielskie wobec gazowego monopolisty, spółki giełdowej PGNiG (72 proc.). Poza tym sprawami gazowymi zajmuje się prezes Urzędu Regulacji Energetyki, prezydenckie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, a także niektóre służby specjalne podległe ministrowi spraw wewnętrznych.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj