Czy to już koniec Poczty Polskiej?

Sądne dni w rybnym
Trwa obrona Poczty Polskiej. W jednym szeregu stanęli politycy, adwokaci, sędziowie, związkowcy, media. Kto Poczcie zagraża? Wolny rynek.
Większość Polaków żyje w przekonaniu, że Poczta jest, jaka jest, ale innej nie mamy.
Jakub Ociepa/Agencja Gazeta

Większość Polaków żyje w przekonaniu, że Poczta jest, jaka jest, ale innej nie mamy.

Najsłynniejszy w Polsce sklep rybny mieści się w Chorzowie przy ul. ks. Jana Ficka 6. Na pierwszy rzut oka nie robi najlepszego wrażenia – stara, ceglana kamienica, fragmentami pomalowana czerwoną farbą, byle jaki szyld, żelazne drzwi, okno z grubymi kratami. Tu jednak można nie tylko kupić dorsza, ale od kilku tygodni odebrać także korespondencję z sądu albo prokuratury. Wyroki sądów wydawanych w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej, wezwania na rozprawy i przesłuchania, a obok śledzie, karpie, wędzone makrele.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną