Produkcja osocza w Polsce: czy ten projekt ma szansę na sukces?

Psucie krwi
Osocze, składnik krwi, od 25 lat kojarzy się z aferami. I z nieudolnością państwa w relacjach z biznesem. Temat ma swój ciąg dalszy. Do szpitali dotarły pierwsze preparaty z osocza firmowane przez lubelski Biomed. Koniec afer? To zależy, czy państwo nauczyło się czegoś na błędach.
Wytwórnia surowic i szczepionek Biomed w Lublinie.
Iwona Burdzanowska/Agencja Gazeta

Wytwórnia surowic i szczepionek Biomed w Lublinie.

Biomed zaopatruje na razie szpitale tylko w immunoglobulinę, ale już psuje interesy wielkim zagranicznym konkurentom. Tego leku powstającego z osocza potrzebują osoby z obniżoną odpornością, a więc m.in. chorzy na raka, białaczkę, HIV. Jest w całości finansowany przez państwo. Polska firma sprzedaje go po 150 zł, o 30 zł taniej niż wielkie zagraniczne koncerny farmaceutyczne. Do tej ceny obniżono więc refundację także dla innych producentów. Państwo zaoszczędziło, dotychczasowi dostawcy stracili.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj