Rynek

Nie dla nas sznur samochodów

Fabryka Jaguara jednak na Słowacji. Dlaczego tam, a nie u nas?

bienvu / Flickr CC by 2.0
Krótko cieszyliśmy się wizją nowej polskiej fabryki samochodów firmy Jaguar Land Rover w Jaworze na Dolnym Śląsku. Wyścig o pozyskanie względów inwestora znów wygrała Słowacja. Na czym polega ten słowacki magnetyzm?

Wersja oficjalna jest krótka: Słowacja wygrała dzięki wielkiej sieci dostawców i dobrej infrastrukturze logistycznej. Nowa fabryka będzie uzupełnieniem dotychczasowych zakładów z Wielkiej Brytanii, Chin, Indii i budowanego zakładu w Brazylii. Zakład powstanie w położonej 100 km na wschód od Bratysławy Nitrze. Od 2018 roku ma być tam produkowanych do 300 tys. samochodów. To będzie pierwsza fabryka Jaguara Land Rovera w naszej części Europy.

A jeszcze niedawno zanosiło się, że indyjski koncern TATA MOTORS zbuduje swoją fabrykę w Jaworze, gdzie powstaje Dolnośląska Strefa Aktywności Gospodarczej. Wicepremier Janusz Piechociński zapewniał, że prowadzi rozmowy z „poważnym partnerem z sektora motoryzacyjnego” i choć nie podawał jego nazwy, wszyscy wiedzieli, o kogo chodzi. Wartość inwestycji szacowano na ok. 1,2 miliarda funtów.

Słowacy są skuteczni nie tylko dzięki dobrej infrastrukturze logistycznej i taniej sile roboczej. Potrafią obsypać inwestora licznymi przywilejami, zwolnieniami podatkowymi itd., przy których infrastruktura i liczni dostawcy to pikuś. Wiedzą, jak inwestora dopieścić, są politycznie przewidywalni. Są też członkami strefy euro, co redukuje problem ryzyka kursowego.

W wyścigu o fabrykę JLR brało udział kilka krajów naszego regionu, ale największe szanse miała Polska i Słowacja. Tak było kilka razy w przeszłości, i za każdym razem to Słowacy na ostatniej prostej wychodzili na prowadzenie. W efekcie ten mały górzysty kraj stał się gigantycznym producentem samochodów.

Można powiedzieć, że to już narodowa specjalność Słowaków. W ubiegłym roku wyprodukowano tam ok. 850 tys. samochodów. To blisko dwa razy więcej niż w Polsce. Kiedy powstanie kolejna fabryka, będzie to grubo ponad milion. Czyli na jednego Słowaka będzie rocznie wypadało 20 proc. auta. Już dziś sektor motoryzacyjny odpowiada za 26 proc. słowackiego eksportu i 12 proc. PKB. 2,2 proc. osób w wieku produkcyjnym jest zatrudnionych w branży motoryzacyjnej.

Taka specjalizacja ma swoje zalety, ale i wady. Bo kryzysy, jakie dotykają przemysł samochodowy, błyskawicznie przekładają się na sytuację gospodarczą całego kraju. Możemy się więc pocieszać, że nasi sąsiedzi zwiększają gospodarcze ryzyko. Ale marna to pociecha.

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Dziesięć tysięcy kroków

Chodźmy chodzić, maszerować z kijami i biegać. Plan minimum to dziesięć tysięcy kroków dziennie. Można też zwiększyć obroty, ale trzeba to robić z głową.

Marcin Piątek
28.07.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną