Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Rynek

Do upadłego

Gdy deweloper bankrutuje, zazwyczaj traci klient

Z historii bankructw deweloperów wiadomo, że przedpłaty klientów przyjmowane były często do ostatniej chwili, nawet w przeddzień złożenia wniosku o upadłość. Z historii bankructw deweloperów wiadomo, że przedpłaty klientów przyjmowane były często do ostatniej chwili, nawet w przeddzień złożenia wniosku o upadłość. Krzysztof Wierzbowski / Forum
Sprzedawcy nowych mieszkań ciągle prowadzą z klientami nieczystą grę. Dają upusty, prezenty, ale uciekają od odpowiedzialności. Za bankructwo dewelopera nadal najczęściej płaci klient.
Upadłość dewelopera może dotknąć nawet tych, którzy mieszkania kupili i mają akty notarialne.Lagereek/PantherMedia Upadłość dewelopera może dotknąć nawet tych, którzy mieszkania kupili i mają akty notarialne.

Koszmarny sen kupujących mieszkania w budowie od lat wygląda tak samo: deweloper upada, syndyk sprzedaje rozgrzebaną inwestycję, a klient zostaje z pustymi rękami i niespłaconym kredytem. 29 kwietnia 2012 r. weszła w życie tzw. ustawa deweloperska (o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego), która miała zapobiec powtarzaniu się takiego scenariusza. Ale w wielu przypadkach nie zapobiegła. Bankructwa deweloperów częstokroć toczą się według starych reguł, a wielkim przegranym jest kupujący.

Polityka 47.2015 (3036) z dnia 17.11.2015; Rynek; s. 44
Oryginalny tytuł tekstu: "Do upadłego"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >