Gdy deweloper bankrutuje, zazwyczaj traci klient

Do upadłego
Sprzedawcy nowych mieszkań ciągle prowadzą z klientami nieczystą grę. Dają upusty, prezenty, ale uciekają od odpowiedzialności. Za bankructwo dewelopera nadal najczęściej płaci klient.
Z historii bankructw deweloperów wiadomo, że przedpłaty klientów przyjmowane były często do ostatniej chwili, nawet w przeddzień złożenia wniosku o upadłość.
Krzysztof Wierzbowski/Forum

Z historii bankructw deweloperów wiadomo, że przedpłaty klientów przyjmowane były często do ostatniej chwili, nawet w przeddzień złożenia wniosku o upadłość.

Koszmarny sen kupujących mieszkania w budowie od lat wygląda tak samo: deweloper upada, syndyk sprzedaje rozgrzebaną inwestycję, a klient zostaje z pustymi rękami i niespłaconym kredytem. 29 kwietnia 2012 r. weszła w życie tzw. ustawa deweloperska (o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego), która miała zapobiec powtarzaniu się takiego scenariusza. Ale w wielu przypadkach nie zapobiegła. Bankructwa deweloperów częstokroć toczą się według starych reguł, a wielkim przegranym jest kupujący.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj