Agencje ratingowe wysyłają nam ważne sygnały. I co z tego?

Agencje gorszego sortu
Agencja Moody’s dolała oliwy do ognia, wprowadzając chwilową panikę na giełdzie i przejściowo dołując kurs złotego.
GotCredit/Flickr CC by 2.0

Kilkanaście dni temu agencja Standard&Poor’s obniżyła ocenę ratingową Polski. Dziś podobne ostrzeżenie wydał Fitch. Agencja ratingowa ostrzega, że może obniżyć ocenę kredytową Polski, jeśli obecny rząd nadal będzie proponował zastosowanie środków prowadzących do zwiększenia deficytu budżetowego.

Rząd PiS zatrząsł się z oburzenia. Polska gospodarka ma się świetnie, a dobra zmiana sprawi, że za chwilę będzie się miała rewelacyjnie. Kraj zyskał wreszcie dobrego gospodarza, a tu amerykańska agencja rzuca nam kłody pod nogi i przekonuje międzynarodowych inwestorów, że sytuacja nagle się pogorszyła, że rośnie ryzyko kryzysu finansowego i niewypłacalności.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną