Jak rząd chce skubać handlowców

Bitwa o handel
Podatek hipermarketowy, sztandarowy projekt gospodarczy, z którym PiS poszło do wyborów, okazał się luźnym pomysłem stworzonym na potrzeby kampanii. Teraz trzeba wymyślić, jak wycisnąć z handlu miliardy, nie zrażając wyborców.
Polscy handlowcy przekonują, że zachodnie sieci jak zwykle spadną na cztery łapy.
06photo/PantherMedia

Polscy handlowcy przekonują, że zachodnie sieci jak zwykle spadną na cztery łapy.

Czy zastanawialiście się państwo, co dzieje się z lokalnym handlem tam, gdzie powstaje kilka hipermarketów?” – pytała w spotach wyborczych Beata Szydło. I wyjaśniała, że lokalny handel ginie. „Co dzieje się z pieniędzmi wydawanymi w hipermarketach?”. „To zyski, które nie zostają tutaj, w Polsce” – odpowiadała, pokazując, jak zyski fruną do Niemiec, Francji, Portugalii. Ale PiS wie, jak sobie z zagranicznymi sieciami poradzić, zapewniając polskim sklepom szansę rozwoju.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj