Polska samorządność atakowana przez PiS

Rząd urządza samorządy
PiS bierze się za samorządy. To kolejny wróg ekipy rządzącej. Żeby je odzyskać, partia musi przekonać wyborców, że są nieudolne, odebrać im pieniądze, a potem władzę. Zburzyć jeden z filarów III RP.
PiS chce przejąć Polskę lokalną, ale wyniki ewentualnych referendów czy wyborów nie są przesądzone.
Jacek Turczyk/PAP

PiS chce przejąć Polskę lokalną, ale wyniki ewentualnych referendów czy wyborów nie są przesądzone.

Prawo i Sprawiedliwość niby rządzi samodzielnie, ale pełnią władzy cieszy się w instytucjach centralnych. W terenie karty rozdaje opozycja. Samorządy w większości nie należą do PiS. Na 16 marszałków województw PiS ma tylko jednego, na Podkarpaciu. To boli podwójnie, ponieważ przez ręce marszałków przepływa 40 proc. unijnych pieniędzy. Samorządy decydują, na jakie cele je przeznaczyć. A wiadomo, że rządzi ten, kto trzyma kasę. Więc wojewodowie, którzy zawiadują województwami z ramienia rządu, bardzo chcieliby marszałkom tę kasę odebrać.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną