Praca w niedzielę to „zgoda na obecność pogaństwa” w Polsce?
Zakaz handlu w niedzielę? To sprawa, co do której Jan Paweł II i Karol Marks zgodziliby się natychmiast, bez najmniejszego trudu. A ja się zgadzam z nimi.
Jeśli ktoś dzięki uwolnieniu niedzieli spod buta kapitalizmu znajdzie czas na pielęgnowanie swojego rozwoju duchowego, będzie to z korzyścią i dla niego, i dla społeczeństwa.
Anthony Tran/StockSnap.io

Jeśli ktoś dzięki uwolnieniu niedzieli spod buta kapitalizmu znajdzie czas na pielęgnowanie swojego rozwoju duchowego, będzie to z korzyścią i dla niego, i dla społeczeństwa.

Przewodniczący episkopatu abp Gądecki mówi, że „poprzez tolerowanie pracy w niedzielę my sami zgadzamy się na obecność pogaństwa w naszym kraju”. Pogaństwo? Pewnie to nie to słowo, którego należałoby tu użyć. Ale „wyzysk człowieka przez człowieka” – to już na pewno.

Wielu Polaków ma z ograniczeniem handlu w niedziele spory problem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną