Nasza IKEA

Chodź, umebluj mój świat
Osobno bylibyśmy inni. My, bez Ikei, bardziej mieszczańscy. Szwedzka firma, bez Polski, pewnie mniej globalna. A może nie byłoby jej wcale, gdyby nie komunistyczna Polska, która w trudnej chwili ją wsparła?
Ingvar Kamprad z jednym z typowych modeli ikeowskich foteli
Magnus Gotander/All Over Press/EAST NEWS

Ingvar Kamprad z jednym z typowych modeli ikeowskich foteli

Niewykluczone, że jej twórcy Ingvarowi Kampradowi (zmarł 27 stycznia br. w wieku 91 lat) też przychodziło to do głowy. Nie był prorokiem we własnym domu, Szwedzi nie życzyli sobie w kraju Ikei, dzisiaj są z niej dumni. Jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych firm na świecie. Firmą globalną.

Kiedy Kamprad odchodził, firma chwaliła się, że 28 mln klientów w jej polskich sklepach w ciągu ostatniego roku zostawiło aż 3,64 mld zł. Dużo, ale pestka przy tym, co IKEA sprzedaje w 29 krajach świata – jej przychody to ponad 34 mld euro.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj