Rynek

Wolnoć Tomku?

Wynajem krótkoterminowy: udręka metropolii

La Rambla w Barcelonie. Mieszkańcy mają już serdecznie dość turystów. La Rambla w Barcelonie. Mieszkańcy mają już serdecznie dość turystów. Carl Court / Getty Images
Najczęściej odwiedzane miasta świata mają już dość niskobudżetowej, pośpiesznej turystyki. Więcej z niej szkody niż pożytku. Barcelona, Berlin czy Paryż rygorystycznymi przepisami ograniczają napływ takich gości. Kraków czy Warszawa też narzekają, ale prawo pozostaje liberalne.
Kraków rocznie odwiedza już prawie 13 mln turystów, z których aż 9 mln spędza w mieście przynajmniej jedną noc.Filip Radwański/Forum Kraków rocznie odwiedza już prawie 13 mln turystów, z których aż 9 mln spędza w mieście przynajmniej jedną noc.

Niechęć do coraz bardziej zmasowanych nalotów przyjezdnych zawdzięczamy tanim liniom lotniczym i rozwojowi platform cyfrowych, takich jak Airbnb czy Booking.com. To one, budząc wściekłość hotelarzy, kontaktują ze sobą turystów nieskłonnych do przepłacania za nocleg z właścicielami mieszkań chętnych do dorobienia na ich wynajmowaniu. Dzięki gospodarce cyfrowej atrakcyjne turystycznie miasta zalewa fala gości, których jeszcze niedawno na zwiedzanie świata nie było stać. Wszystko to razem coraz bardziej utrudnia życie ich stałym mieszkańcom.

Polityka 42.2018 (3182) z dnia 16.10.2018; Rynek; s. 36
Oryginalny tytuł tekstu: "Wolnoć Tomku?"

Czytaj także

Świat

NIEMCY: Berlin ciągnie do Moskwy

Osiem dekad po pakcie Ribbentrop-Mołotow w Niemczech rośnie presja na kolejną odwilż w relacjach z Rosją. Działania polskiego rządu raczej nie studzą tego zapału.

Adam Krzemiński
02.09.2019