Rynek

Ekscesy i sukcesy rodzinnych sukcesji

Biznes w spadku, czyli jak działają doradcy sukcesyjni

Polskie prawo nie stworzyło jeszcze wielu rozwiązań służących zachowaniu międzypokoleniowej ciągłości w prywatnych firmach. Polskie prawo nie stworzyło jeszcze wielu rozwiązań służących zachowaniu międzypokoleniowej ciągłości w prywatnych firmach. Irochka / PantherMedia
Pierwsze pokolenie polskiego kapitalizmu odchodzi na emeryturę z nadzieją, że stworzone przez nie firmy przejmą dzieci, a potem wnuki. To jednak nie takie proste. Z pomocą przychodzą doradcy sukcesyjni.
Irena Eris z mężem Henrykiem Orfingerem. W założonej przez nich firmie pracuje ich syn Paweł.Piotr Waniorek/Forbes/Forum Irena Eris z mężem Henrykiem Orfingerem. W założonej przez nich firmie pracuje ich syn Paweł.

Kiedy doradca sukcesyjny po raz pierwszy pojawia się na rodzinnym spotkaniu, zwykle bez uprzedzenia, wywołuje małą panikę. Dlaczego mamy mówić o sukcesji? Dlaczego nic nam nie powiedziałeś, tato? Rodzina podejrzewa najgorsze, podobnie jak pracownicy firmy, do których szybko dociera, że w rodzinie szefa szykują się jakieś zmiany. Wiedzą, że to może im źle wróżyć. W firmach rodzinnych pracownicy są świadomi, że ich los jest spleciony z losem właścicieli. Zwłaszcza z losem prezesa, głowy rodu. Bo najczęściej na czele firm rodzinnych stoją mężczyźni, choć są od tego liczne wyjątki.

Polityka 44.2018 (3184) z dnia 29.10.2018; Rynek; s. 38
Oryginalny tytuł tekstu: "Ekscesy i sukcesy rodzinnych sukcesji"

Czytaj także

Świat

NIEMCY: Berlin ciągnie do Moskwy

Osiem dekad po pakcie Ribbentrop-Mołotow w Niemczech rośnie presja na kolejną odwilż w relacjach z Rosją. Działania polskiego rządu raczej nie studzą tego zapału.

Adam Krzemiński
02.09.2019