Rynek

Sejm przyspiesza prace nad ustawą frankową  

Projekt rozszerzy zakres wsparcia dla osób zadłużonych i zachęci banki do zmiany waluty kredytu. Projekt rozszerzy zakres wsparcia dla osób zadłużonych i zachęci banki do zmiany waluty kredytu. biitli / PantherMedia
Po niemal rocznej przerwie sejmowa podkomisja frankowa przyjęła prezydencką nowelizację ustawy o wsparciu kredytobiorców. Projekt rozszerzy zakres wsparcia dla osób zadłużonych i zachęci banki do zmiany waluty kredytu.

Blisko 10 godzin trwało czwartkowe posiedzenie podkomisji sejmowej ds. ustaw frankowych. Posłowie przyjęli na niej prezydencki projekt nowelizacji ustawy o wsparciu kredytobiorców wraz z 23 poprawkami. Projekt trafi teraz do sejmowej komisji finansów publicznych, która zajmie się nim najwcześniej w lutym. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, ustawa wejdzie w życie 1 lipca.

Wzrośnie popularność wsparcia z BGK

Prezydencki projekt ma zwiększyć wykorzystanie działającego od stycznia 2016 r. Funduszu Wsparcia Kredytobiorców (FWK), którym zarządza Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK). Wsparcie ma formę pożyczki na spłatę rat kredytu hipotecznego. Rozwiązanie nie było dotychczas zbyt popularne – klienci wykorzystali zaledwie kilkanaście milionów złotych z łącznie dostępnej kwoty 600 mln zł.

Prezydencka nowela zwiększa maksymalne wsparcie z FWK z 1,5 do 2 tys. zł miesięcznie. Okres pomocy ma być wydłużony z półtora roku do trzech lat, a bezprocentowa spłata pożyczki byłaby możliwa przez 12 lat (wcześniej osiem lat). Jeśli kredytobiorca spłaciłby w terminie sto pierwszych rat, wówczas BGK mógłby umorzyć spłatę 44 kolejnych.

Czytaj także: Prezydent przedstawia plan pomocy frankowiczom. Kogo zadowoli?

Z rozwiązania będą mogli skorzystać kredytobiorcy, którzy mają status bezrobotnego (jeśli kredyt zaciąga więcej niż jeden kredytobiorca, wystarczy, że status bezrobotnego ma jeden z nich). Wysokość miesięcznej raty kredytu powinna przekraczać 50 proc. miesięcznych dochodów kredytobiorców, a nie jak dotychczas 60 proc. Pożyczki nie dostaną osoby, które co najmniej pół roku przed zawnioskowaniem o pomoc do BGK były właścicielem innego domu lub mieszkania.

Banki zmienią walutę kredytu

Na fundusz wsparcia zrzucać się będą banki proporcjonalnie do udziału rynkowego kredytów hipotecznych, dla których opóźnienie w spłacie przekracza co najmniej 90 dni. Branża zapłaci też drugą składkę - na tzw. fundusz konwersji. Wysokość wpłat ma być proporcjonalna do udziału rynkowego kredytów hipotecznych w walutach obcych. Poziom składek na oba fundusze co kwartał ustalać będzie tzw. Rada Funduszu, w której – tak jak dotychczas – zasiadać mają m.in. reprezentanci ministra finansów, Komisji Nadzoru Finansowego i Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Banki będą mogły odzyskać swoje wpłaty na fundusz konwersji, o ile podpiszą z kredytobiorcami umowy o restrukturyzacji kredytów, na mocy których np. zmienią walutę kredytu z franka szwajcarskiego na złote. Ma to je zachęcać do dobrowolnych konwersji kredytów, co miałoby przynieść korzyść dla klientów znajdujących się w najgorszej sytuacji finansowej.

Na fundusz nie zrzucą się natomiast banki prowadzące plany naprawy, czyli należący do Leszka Czarneckiego Getin Noble Bank oraz kontrolowany pośrednio przez Skarb Państwa Bank Ochrony Środowiska. Ma to zapobiec pogorszeniu ich i tak słabej kondycji finansowej. Stracą jednak na tym ich klienci, ponieważ banki nie będą miały tak silnego bodźca do zmiany waluty kredytów swoich klientów.

Czytaj także: Czy zniknie ostatni prywatny polski bank?

Frankowicze chcą więcej

Nowelizacja nie satysfakcjonuje środowiska frankowiczów. Twierdzą, że przyjęty projekt to rozwiązanie poboczne, które nie rozwiązuje problemu wadliwych umów kredytowych. Zarzucają prezydentowi, że nie wywiązał się z obietnicy wyborczej – w maju 2015 r. podczas kampanii Andrzej Duda mówił o przewalutowaniu kredytów frankowych po kursie z dnia ich zaciągnięcia. Takie rozwiązanie było jednak wielokrotnie krytykowane jako możliwe źródło kryzysu finansowego w Polsce. Frankowicze domagają się, aby podkomisja zajęła się pracami nad trzema innymi ustawami frankowymi znajdującymi się w sejmowej zamrażarce – tzw. ustawą spreadową, autorstwa PO oraz autorstwa Kukiz ’15 i frankowiczów, w czym wtóruje im opozycja. Trudno jednak o entuzjazm do tego pomysłu u polityków PiS.

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Dr Joanna Wardzała o pokoleniu 20-latków odrzucających konsumpcyjny styl życia rodziców

Rozmowa z dr Joanną Wardzałą, socjolożką i badaczką zachowań konsumpcyjnych, o tym, dlaczego dzisiaj młodzi ludzie nie chcą kupować i gromadzić dóbr.

Joanna Podgórska
12.11.2019
Reklama