Rynek

Po pierwsze: nie kłamać

Piar dobry i zły

„Public relations dosłownie oznacza relacje publiczne, ale w ciągu ostatnich lat ta definicja przesunęła się w kierunku komunikacji, choć moim zdaniem zarządzanie procesem informacyjnym to tylko znikoma część PR”. „Public relations dosłownie oznacza relacje publiczne, ale w ciągu ostatnich lat ta definicja przesunęła się w kierunku komunikacji, choć moim zdaniem zarządzanie procesem informacyjnym to tylko znikoma część PR”. Rangizzz / PantherMedia
Rozmowa z Grzegorzem Szczepańskim, szefem Związku Firm Public Relations (ZFPR), prezesem agencji Hill+Knowlton Strategies Polska, o złym i dobrym piarze oraz próbach poprawy wizerunku branży.
Grzegorz SzczepańskiZFPR/materiały prasowe Grzegorz Szczepański

ADAM GRZESZAK: – Mamy wakacje, a w praktyce sezon polityczny w pełni. Jedne wybory za nami, za chwilę następne, potem kolejne. Branża public relations nie może opędzić się od zleceń?
GRZEGORZ SZCZEPAŃSKI: – Rozczaruję pana. Politycy nie poszukują profesjonalnego piaru. Z tego, co wiem, żadna z firm należących do ZFPR nie dostała nawet pytania ze strony partii politycznych, czy zajmie się obsługą kampanii wyborczej. To są dwa różne światy. Zaryzykuję nawet stwierdzenie: w polityce nie ma piaru.

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Związek Marii Kazimiery z Janem

Maria Kazimiera d’Arquien, partnerka Sobieskiego w sypialni i dyplomacji.

Jerzy Besala
16.07.2019