Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Rynek

Tramwaj pożądany

Dlaczego miasta ograniczają komunikację publiczną

Kłopoty z komunikacją miejską to kolejny, po eksplozji opłat za wywóz śmieci, trudny temat dla samorządowców. Kłopoty z komunikacją miejską to kolejny, po eksplozji opłat za wywóz śmieci, trudny temat dla samorządowców. Łukasz Szeląg / Reporter
Uboższe rozkłady jazdy albo podwyżki cen biletów – komunikacja miejska szczególnie cierpi z powodu pustoszejącej kasy samorządów.
Oszczędności może przynieść uprzywilejowanie komunikacji miejskiej kosztem prywatnych samochodów. Dotyczy to zwłaszcza dużych aglomeracji, gdzie autobusy stoją w korkach, a tramwaje tracą czas na światłach.Robert Neumann/Forum Oszczędności może przynieść uprzywilejowanie komunikacji miejskiej kosztem prywatnych samochodów. Dotyczy to zwłaszcza dużych aglomeracji, gdzie autobusy stoją w korkach, a tramwaje tracą czas na światłach.

Początek lutego zszokował wielu lublinian korzystających z autobusów i trolejbusów. Tamtejszy Zarząd Transportu Miejskiego zlikwidował aż 15 proc. kursów komunikacji miejskiej, tłumacząc się brakiem pieniędzy. Dostał bowiem z budżetu miasta 30 mln zł mniej niż rok wcześniej. W soboty większość linii była obsługiwana co 30 minut, a w niedziele co 50 minut. W szczycie część pasażerów zostawała na przystankach z powodu gigantycznego tłoku. Oburzenie mieszkańców było tak wielkie, że przestraszone władze zdecydowały się trochę ograniczyć cięcia.

Polityka 11.2020 (3252) z dnia 10.03.2020; Rynek; s. 40
Oryginalny tytuł tekstu: "Tramwaj pożądany"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >