Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Rynek

Czas przyszły pożyczony

Rachunki za pandemię

Banki centralne na potęgę skupują państwowe obligacje z rynku, hamując wzrost ich oprocentowania. Banki centralne na potęgę skupują państwowe obligacje z rynku, hamując wzrost ich oprocentowania. Dado Ruvic/Reuters / Forum
Zanim skończycie czytać ten tekst, do globalnego obiegu trafi miliard świeżych dolarów. To cena walki z gospodarczymi skutkami pandemii. Rachunek przyjdzie później.
Czy pandemia wywoła efekt deglobalizacji – a więc protekcjonizmu i obrony własnych firm i pracowników?Andrzej Bogacz/Forum Czy pandemia wywoła efekt deglobalizacji – a więc protekcjonizmu i obrony własnych firm i pracowników?

Ekonomiści zaczęli się bawić alfabetem. Na początek była litera „V” – kryzys miał być gwałtowny i głęboki, tak jak wyjście z niego. Z czasem popularność zyskało „U”, trochę na wzór kryzysu finansowego po 2008 r., gdy na dnie byliśmy nieco dłużej. Następna była litera „W” – kryzysy miały być co najmniej dwa, ten drugi wywołany jesiennym nawrotem pandemii. Potem złowieszczo zabrzmiało „L”, czyli szybki spadek i przedłużająca się recesja.

Polityka 21.2020 (3262) z dnia 19.05.2020; Rynek; s. 37
Oryginalny tytuł tekstu: "Czas przyszły pożyczony"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >