Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Rynek

Wystawianie środkowego fotela

Sebastian Mikosz o tym, czy to już koniec tanich lotów

„Według analiz IATA kwarantanna działa praktycznie tak samo jak zamknięcie przestrzeni powietrznej – liczba pasażerów spada o ponad 99 proc.” „Według analiz IATA kwarantanna działa praktycznie tak samo jak zamknięcie przestrzeni powietrznej – liczba pasażerów spada o ponad 99 proc.” Mateusz Włodarczyk / Forum
Rozmowa z Sebastianem Mikoszem, wiceprezesem IATA, byłym szefem Lotu i Kenya Airways, o tym, czy to już koniec tanich biletów i dlaczego podatnicy powinni ratować przewoźników.
Sebastian MikoszDarek Lewandowski/Forum Sebastian Mikosz

CEZARY KOWANDA: – Lotnictwo przeżywa z powodu koronawirusa największy kryzys w swojej historii, a pan niedawno został – jako pierwszy Polak – wiceprezesem światowego zrzeszenia przewoźników IATA, odpowiedzialnym za relacje z liniami lotniczymi i organizacjami zewnętrznymi. Czy to misja samobójcza?
SEBASTIAN MIKOSZ: – Przeciwnie, uważam, że to fascynujące wyzwanie. Lotnictwo rzeczywiście znalazło się w krytycznej sytuacji, ale przecież nie przestanie istnieć. Szczególnie w tym momencie rośnie znaczenie IATA, czyli organizacji reprezentującej prawie trzysta linii z całego świata. Gdy do niedawna przewoźnicy szybko się rozwijali, każdy skupiał się głównie na sobie. Tymczasem teraz, aby branża przetrwała, musi bardziej koordynować swoje działania. Zwłaszcza że pojawia się wiele nowych wymogów i procedur. Od tego, jak szybko będziemy potrafili je wdrożyć, zależy w dużej mierze przyszłość lotnictwa. Musimy też tłumaczyć opinii publicznej, że podróżowanie samolotem jest równie bezpieczne, jak było do tej pory.

Dla pasażerów liczy się przede wszystkim to, kiedy i gdzie będą mogli znowu polecieć. Jakie są prognozy?
Ten rok będzie czasem testowania nowych zasad, sprawdzania, jak latać w dobie ciągle obecnej i groźnej pandemii. Muszę zmartwić wszystkich, którzy chcą już teraz planować długie podróże. Na razie to mało prawdopodobne. Połączenia będą wracać w bardzo różnym tempie. Linie liczą, że kto najpierw spróbuje na przykład krótkiego lotu i zobaczy, że można bezpiecznie podróżować, ten potem zdecyduje się na dłuższą podróż. Oczywiście podstawowy warunek to zniesienie wszelkich lokalnych przepisów o obowiązkowej kwarantannie po przylocie. Według analiz IATA kwarantanna działa praktycznie tak samo jak zamknięcie przestrzeni powietrznej – liczba pasażerów spada o ponad 99 proc.

Polityka 23.2020 (3264) z dnia 02.06.2020; Rynek; s. 40
Oryginalny tytuł tekstu: "Wystawianie środkowego fotela"
Reklama