Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Rynek

Rozmiar ma znaczenie

Lotnictwo pokryzysowe

Jak wynika z analiz Teal Group, w maju na całym świecie średnio aż 60 proc. maszyn stało bezczynnie na lotniskach. Jak wynika z analiz Teal Group, w maju na całym świecie średnio aż 60 proc. maszyn stało bezczynnie na lotniskach. Getty Images
Boeing 737 Max znowu zacznie latać, ale podczas pandemii mało kto czeka na ten dzień. Przewoźnicy mają mnóstwo samolotów, a pasażerowie – obaw. Przemysł lotniczy wykonuje finansowe i organizacyjne akrobacje. Grozi korkociąg?
Dla Boeinga uziemienie 737 Max na całym świecie w marcu 2019 r. okazało się katastrofą wizerunkową i finansową.Reuters/Forum Dla Boeinga uziemienie 737 Max na całym świecie w marcu 2019 r. okazało się katastrofą wizerunkową i finansową.

W normalnych okolicznościach to byłaby sensacyjna informacja. Po piętnastu miesiącach uziemienia Boeing 737 Max znowu wzbił się w powietrze, choć na razie bez pasażerów. Na przełomie czerwca i lipca w Stanach Zjednoczonych odbyły się trzy loty próbne, podczas których producent oraz amerykańska Federalna Agencja Lotnictwa testowali zmiany wprowadzone po dwóch zdumiewających katastrofach tych maszyn.

W październiku 2018 r. rozbił się nowy 737 Max należący do indonezyjskich linii Lion Air, a w marcu 2019 r. tragicznie zakończył się lot 737 Max w barwach Ethiopian Airlines. W obu przypadkach błędnie zareagował system MCAS mający zapobiegać „przeciągnięciu” samolotu, gdy nos maszyny unosi się zbyt mocno w górę. Piloci próbowali kontrolować i wyłączyć MCAS, ale bezskutecznie.

Polityka 29.2020 (3270) z dnia 14.07.2020; Rynek; s. 36
Oryginalny tytuł tekstu: "Rozmiar ma znaczenie"
Reklama