Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Rynek

Pobite gary

Gastronomia nie gotuje

Powrót do normalnego funkcjonowania gastronomii będzie bardzo powolny. Powrót do normalnego funkcjonowania gastronomii będzie bardzo powolny. Alamy / BEW
Właściciele 76 tys. polskich restauracji, barów i pubów już zaliczyli ogromne spadki obrotów, a boją się, że lockdown potrwa kolejne miesiące. Milion ludzi może stracić pracę.
Do dobrych czasów sprzed lockdownu wrócić się już nie da.Getty Images Do dobrych czasów sprzed lockdownu wrócić się już nie da.

Po zamknięciu lokali gastronomicznych w sieci zaczął krążyć desperacki wpis. Właściciel restauracji z Chełma miał pomysł: skoro zakaz spożywania posiłków wewnątrz knajpy nie dotyczy jej pracowników, zatrudni klientów do „testowania” potraw na miejscu. Za każdą opinię zapłaci złotówkę (którą odliczy od rachunku za danie), a umowa wygaśnie po przedstawieniu recenzji. Pomysł w końcu umarł – restaurator ogłosił, że „kilka kwestii przeoczył i musi je dopracować”. Ale pokazał jedno: właściciele barów i restauracji są tak zdesperowani, że gotowi są obchodzić prawo.

Polityka 45.2020 (3286) z dnia 03.11.2020; Rynek; s. 40
Oryginalny tytuł tekstu: "Pobite gary"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >