Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Rynek

Napięcia na Okęciu

Przyziemne kłopoty lotniska Chopina

Mimo poluzowania pandemicznych rygorów, w tym również dotyczących zagranicznych wyjazdów, Okęciu daleko do rekordu podróżnych z lipca 2018 r. Mimo poluzowania pandemicznych rygorów, w tym również dotyczących zagranicznych wyjazdów, Okęciu daleko do rekordu podróżnych z lipca 2018 r. Leszek Szymański / PAP
W szczycie wakacyjnych wylotów nastąpił wysyp skarg pasażerów warszawskiego Okęcia na jakość obsługi. Pandemiczne rygory jej nie pomagają, ale prawdziwym problemem są słabo opłacani pracownicy.
Praca bagażowego to ciężki kawałek chleba. W ciągu dnia przerzuca się tysiące walizek.urban_light/PantherMedia Praca bagażowego to ciężki kawałek chleba. W ciągu dnia przerzuca się tysiące walizek.

Wyczekane wakacje na jednej z greckich wysp zaczęły się dla Tomasza z Warszawy nieprzyjemnie. Jeszcze na Okęciu. – Było dobrze ponad 30 stopni, a na płycie lotniska chyba z 50. Po odprawie zostaliśmy skierowani do autobusu, którego kierowca krążył po płycie jak błędny rycerz. Gdy w końcu zatrzymał się przed naszym samolotem, przez dobrych dwadzieścia minut z niewiadomych powodów nie otwierał drzwi. Zrobiło się nerwowo – bo upał, bo pandemia, a my ściśnięci, dzieci zaczynają popłakiwać.

Polityka 35.2021 (3327) z dnia 24.08.2021; Rynek; s. 46
Oryginalny tytuł tekstu: "Napięcia na Okęciu"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >