Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Rynek

Last minute odleciało

Last minute odleciało. Tanie latanie niedługo może się skończyć

Linie lotnicze do 24 lutego liczyły, że ten rok będzie dla nich czasem żniw po dwóch chudych latach. Teraz są zaniepokojone, ale z zysków łatwo nie zrezygnują. Linie lotnicze do 24 lutego liczyły, że ten rok będzie dla nich czasem żniw po dwóch chudych latach. Teraz są zaniepokojone, ale z zysków łatwo nie zrezygnują. Shutterstock
Drożejąca ropa, wydłużone z powodu wojny w Ukrainie trasy przelotów, kradzież ponad 400 samolotów przez Rosję i masowy powrót klientów spragnionych wakacji. Linie lotnicze mają powody, by podnosić ceny. Koniec taniego latania?
Świat lotniczy jest w szoku po tym, co zrobiły rosyjskie władze, gdy międzynarodowe firmy leasingowe zażądały zwrotu setek pasażerskich samolotów wypożyczonych przez rosyjskie linie.PantherMedia Świat lotniczy jest w szoku po tym, co zrobiły rosyjskie władze, gdy międzynarodowe firmy leasingowe zażądały zwrotu setek pasażerskich samolotów wypożyczonych przez rosyjskie linie.

Prezesi Ryanaira i LOT, czyli Michael O’Leary i Rafał Milczarski, rzadko się ze sobą zgadzają. Ten pierwszy chętnie krytykuje LOT za pomoc publiczną od polskiego podatnika, zaś drugi nie pozostaje dłużny i sugeruje, że irlandzka linia sama korzysta z samorządowego wsparcia. Jednak ostatnio obaj szefowie mówią jednym głosem, gdy ostrzegają pasażerów przed podwyżkami cen. Bilety będą droższe, zwłaszcza latem. Podobne komunikaty płyną zresztą od innych linii lotniczych. Jako główny powód podwyżek podawana jest eksplozja cen ropy naftowej, a przez to – paliwa lotniczego. O ile na początku roku jedna baryłka kosztowała ok. 80 dol., to po inwazji Rosji na Ukrainę cena regularnie przekracza poziom 100 dol., a momentami nawet 120 dol.

Dla linii lotniczych to fatalna wiadomość, choć nie wszystkich podwyżki dotykają równomiernie. W lepszej sytuacji są przewoźnicy, którzy kupili paliwo na sezon letni jeszcze w ubiegłym roku po z góry ustalonej cenie. Wojny w Europie prawie nikt się przecież nie spodziewał, a już na pewno głośno o tym nie mówił. Jednak nie wszyscy w ten sposób postąpili, bo takie zabezpieczenie dodatkowo kosztuje.

Na przykład Wizz Air, jedna z najważniejszych linii latających z Polski, zrezygnował z gwarantowania sobie zakupu paliw po konkretnej cenie. Jego szefowie uznali, że to nieopłacalne. Jednak nawet linie, które płacą dzisiaj za paliwo ciągle po „covidowych” stawkach, wkrótce stracą swoją przewagę. Już teraz próbują przygotować pasażerów na nową rzeczywistość. Wielu przewoźników przywróciło zapomniane dopłaty paliwowe. Dotyczy to zwłaszcza najdłuższych połączeń międzykontynentalnych.

Pretekst do powrotu dopłat był aż za dobry i oczywisty. Sankcje nałożone na Rosję po ataku na Ukrainę (zamknięcie niemal całej europejskiej przestrzeni powietrznej dla jej samolotów) spotkały się z reakcją.

Polityka 24.2022 (3367) z dnia 07.06.2022; Rynek; s. 48
Oryginalny tytuł tekstu: "Last minute odleciało"
Reklama