Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Rynek

Balcerowicz nie chce odejść

Balcerowicz nie chce odejść. Lewica go nie znosi. Czyżby znów miał rację?

Prof. Leszek Balcerowicz Prof. Leszek Balcerowicz Łukasz Dejnarowicz / Forum
Moja popularność rośnie wraz z inflacją – mówi dziś prof. Leszek Balcerowicz. Znienawidzony przez lewicę symbol liberalizmu nie zmienił poglądów na gospodarkę od ponad 30 lat. Zmieniła się za to rzeczywistość.
materiały prasowe

Nasza gospodarka już nie jest taka, jaką chciał budować dwukrotny wicepremier (najpierw w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, potem Jerzego Buzka), a następnie prezes NBP. Polska dzisiaj na pewno nie jest liberalna, ale czy stała się bardziej solidarna? Czy solidarny jest kraj, w którym inflacja sięgnęła 18 proc. i ciągle rośnie? Kiedy Balcerowicz opuszczał w 2007 r. fotel prezesa NBP, roczna inflacja, najbardziej bezlitosna dla starych, chorych i niezamożnych, wynosiła 2,3 proc., a za dolara trzeba było płacić 2,80 zł.

Polityka 46.2022 (3389) z dnia 08.11.2022; Rynek; s. 43
Oryginalny tytuł tekstu: "Balcerowicz nie chce odejść"
Reklama