Na bezrybiu znika rybak
Na bezrybiu znika rybak. Pocięte kutry leżą na plaży. Porty nowe, a interes trzeba zwijać
16 listopada 2024
7 minut czytania
Bałtycki rybak przybrzeżny to zawód ginący. Z naciskiem na „zawód”. Zwłaszcza dlatego, że kutry kazano rybakom poprzecinać na pół.
W Gdyni ciszę znikania zakłócił głos radnych dzielnicy Oksywie. Dowiedzieli się, że po dwóch ostatnich łodziach rybackich, które rezydowały w oksywskiej przystani, za chwilę nie będzie śladu. Ich właściciele zrezygnowali z dalszych połowów. By uzyskać z tego tytułu rekompensatę finansową, zgodnie z wymogami pocięli łódki. Przepołowione leżą na plaży. Spacerowicze przystają, oglądają. Niektórzy się dziwią, bo przecież tę przystań rybacką nie tak dawno po raz drugi zmodernizowano.
Polityka
47.2024
(3490) z dnia 12.11.2024;
Rynek;
s. 46
Oryginalny tytuł tekstu: "Na bezrybiu znika rybak"