Władca algorytmów
AI w wojsku: czym jest wojna algorytmiczna. Polska testuje amerykańską superbroń XXI wieku
W połowie 2025 r. w bazie Korpusu Piechoty Morskiej w Arlington koło Waszyngtonu przed szefem sztabu Armii Stanów Zjednoczonych gen. George’em A. Randym stanęła elita Krzemowej Doliny: Shyam Sankar, dyrektor ds. technologii w firmie Palantir, Andrew Bosworth, dyrektor ds. technologii w Meta, Kevin Weil, dyrektor ds. produktów w OpenAI, oraz Bob McGrew, doradca w Thinking Machines Lab i były dyrektor ds. badań w OpenAI. Wszyscy w polowych mundurach piechoty morskiej, zostali uroczyście wcieleni do armii USA i pasowani na podpułkowników. Będą służyć na pół etatu jako doradcy techniczni w Oddziale 201 zwanym Korpusem Innowacji Wykonawczych Armii. Amerykanie postanowili Dolinę Krzemową wziąć w kamasze, bo kompetencje cyfrowe stają się dziś kluczowe dla sił zbrojnych. Cztery firmy, których menedżerów powołano do służby, już od dawna pracują na potrzeby wojska, policji i służb. Szczególne zasługi ma tu Palantir Technologies.
Polska armia, która w swych strukturach ma już Komponent Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni, planuje także stworzenie Centrum Implementacji Sztucznej Inteligencji (akronim: CISI). W tym celu szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz i dyrektor generalny Palantir Technologies Alex Karp podpisali list intencyjny o współpracy „w obszarach sztucznej inteligencji, technologii informacyjnych i cyberbezpieczeństwa”.
Trwają prace nad ostateczną umową, choć wiadomo, że testy prowadzone są już od dawna. Palantir w tym celu stworzył w Polsce swoją spółkę. Jednak szczegóły rozmów objęte są tajemnicą. „Dzisiaj najważniejszym wyzwaniem dla wszystkich armii świata jest budowa zasobów informacyjnych (…). Palantir jest absolutnym liderem w zakresie zarządzania danymi i ich wykorzystania w zabezpieczeniu logistycznym pola walki, projektowaniu przyszłości z użyciem sztucznej inteligencji” – reklamował amerykańską firmę szef MON.