Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Rynek

Z archiwum Arche

Władysław Grochowski. To on stoi za największą siecią hotelową w Polsce. Dlaczego gościł Brauna i jego kompanów?

Władysław Grochowski Władysław Grochowski Marek Wiśniewski/Puls Biznesu / Forum
Kongres partii Grzegorza Brauna w Pałacu i Folwarku Arche w Łochowie uderzył w wizerunek Władysława Grochowskiego, właściciela największej w kraju sieci hotelowej Arche. Internauci wezwali do jej bojkotu. On sam tłumaczy, że po prostu nie mógł Braunowi odmówić. A może też nie chciał?

Kongres Konfederacji Korony Polskiej zgromadził środowiska mocno antyunijne i antyukraińskie, czego należało się spodziewać. Krzysztof Gonciarek, szef branżowego periodyku „Hotelarz”, który szefowi Arche wręczał w 2016 r. nagrodę Hotelarza Roku, stwierdza, że dla marki budowanej od lat na fundamencie odpowiedzialności społecznej, pomocy uchodźcom i zatrudnianiu osób wykluczonych zderzenie z narracją środowiska Brauna było poważnym wyzwaniem. Władysław Grochowski, dziś 73-letni, pytany przed laty przez „Forbes Women” o swoje autorytety, wymieniał m.in. Lecha Wałęsę i Mariana Turskiego. Pomagał Ukraińcom, chciał pomagać uchodźcom z Afganistanu, wraz z żoną założył Fundację Leny Grochowskiej, która zatrudnia osoby z niepełnosprawnością intelektualną oraz pomaga im się usamodzielniać.

Czytaj też: Cyrk Brauna. Wąsata Korona, polexit i kpiny z PiS

Biznesmen ekscentryczny

Zareagował więc natychmiast, zapewniając, że o imprezie Brauna dowiedział się z opóźnieniem. Prawo wprawdzie nie pozwala mu selekcjonować klientów, ale teraz podejmuje decyzję biznesową, która ma być wyraźnym sygnałem sprzeciwu wobec poglądów organizatorów: na dowód cały przychód z kongresu przekaże na rzecz walczącej Ukrainy. Suma nie jest imponująca, w rozmowie z „Polityką” Grochowski szacuje ją na ok. 120 tys. zł. Jest po sezonie, partia Brauna zapłaciła niewiele, będzie musiał coś dołożyć. W tym celu fundacja jego żony Leny organizuje w sobotę bal charytatywny.

Władysław Grochowski ma opinię biznesmena, który przesuwa granice tego, co w branży uchodziło za standard.

Polityka 7.2026 (3551) z dnia 10.02.2026; Rynek; s. 38
Oryginalny tytuł tekstu: "Z archiwum Arche"
Reklama