Pierwszy podział komórkowy
Skóra, fura i komóra. Pamiętacie „cegły”? Przez 30 lat telefon komórkowy stał się narodowym nałogiem
W ciągu trzech dekad telefon komórkowy stał się naszym najbliższym towarzyszem, naszą pamięcią zewnętrzną. Ale także źródłem licznych schorzeń. Drżenie, dezorientacja, zaburzenia rytmu serca, paniczny lęk – to niektóre objawy ataku nomofobii (skrót od angielskiego no mobile phone phobia), czyli zaburzenia behawioralnego powodowanego przez utratę telefonu komórkowego, brak zasięgu czy rozładowanie baterii. Znają to dobrze fonoholicy, czyli cierpiący na uzależnienie od smartfona. Taka osoba nie wypuszcza aparatu z rąk, śpiąc, trzyma go przy łóżku, nieustannie na niego zerka, scrolluje ekran. Przymus nieustannego sprawdzania powiadomień i scrollowanie może być objawem FOMO (ang. fear of missing out), czyli lęku przed przegapieniem czegoś istotnego, i często jest powiązane z uzależnieniem od mediów społecznościowych.
96–97 proc. Polaków w wieku powyżej 15 lat posiada telefon komórkowy (w większości smartfon). Telefoniczne życie zaczynamy bardzo wcześnie: już w wieku 7–9 lat 63 proc. dzieci ma własny telefon, wśród 10–12-latków ponad 90 proc., a w grupie 13–15 lat praktycznie wszyscy. Dziś nasycenie polskiego społeczeństwa telefonami komórkowymi osiągnęło poziom ponad 140 proc., bo wiele osób posiada kilka urządzeń mobilnych. Aktywnych jest ponad 53 mln kart SIM. W 2024 r. każdy Polak w miesiącu przeciętnie przegadał 250 min (4,2 godz.) i wysłał 84 esemesy. Firma Priori Data zbadała średni czas użytkowania smartfona w różnych krajach świata w 2025 r. Polska znalazła się w środku stawki z czasem 3 godz. i 7 min. Polak na telefonię komórkową wydaje średnio 564 zł rocznie.
Czytaj też: Ostatnia dekada XX wieku: czas rewolucji cyfrowej
Skóra, fura i komóra
Wszystko zaczęło się w 1995 r.