Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Rynek

Nie ma cudów

Nie ma cudów. Na co jeszcze stać Polskę? Nie można mieć szwedzkich wydatków bez szwedzkich podatków

Preferuj w Google
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google, aby częściej widzieć „Politykę” w wynikach wyszukiwania.
x
Dr Sławomir Dudek Dr Sławomir Dudek Leszek Szymański / PAP
Dr Sławomir Dudek, przewodniczący Rady Fiskalnej, o tym, jakie są skutki tego, że kolejne ekipy rządzące ukrywają, na co nasze państwo naprawdę stać.
Minister finansów Andrzej DomańskiJacek Szydłowski/Forum Minister finansów Andrzej Domański

JOANNA SOLSKA: – Zawiódł pan ministra finansów Andrzeja Domańskiego krytyczną opinią Rady Fiskalnej na temat projektu budżetu 2027. To on wskazał pana na przewodniczącego Rady.
SŁAWOMIR DUDEK: – Ale najpierw był konkurs, a potem wybrał mnie parlament, w Sejmie otrzymałem 99 proc. głosów. Polska była ostatnim krajem Unii, który powołał Radę Fiskalną, byliśmy spóźnieni o jakieś 15 lat. Gdybym postrzegał swoją funkcję w kategoriach podobania się tej czy innej władzy, nigdy bym się jej nie podjął. Byłoby to zaprzeczenie sensu istnienia niezależnej Rady Fiskalnej.

Żadna ekipa rządząca nie chciała organu, który będzie pilnie śledził, jak wydajemy publiczne pieniądze, i ostrzegał o konsekwencjach, które w przyszłości spowodują kolejne „prezenty”, jakimi obdarowują nas politycy.
Ministerstwo Finansów zareagowało już kilka godzin po opublikowaniu opinii Rady Fiskalnej na temat projektu budżetu na 2027 r., chociaż pod ostrym komunikatem nikt się nie podpisał. Anonimowy autor zaleca nam, abyśmy nałożyli klapki na oczy i patrzyli tylko na 2027 r., nie widząc najbliższych kolejnych lat.

Może dlatego MF nie chce, żebyście oceniali projekt na rok 2028 i kolejne lata, bo po przyszłorocznych wyborach rząd może się zmienić.
Nawet jeśli rząd się zmieni, to problemy pozostaną i konsekwencji obecnych i wcześniejszych złych decyzji w najbliższej przyszłości nie unikniemy. Najbardziej boleśnie odczujemy je właśnie w okresie, którego Rada miałaby nie dostrzegać, może dlatego MF oczekuje, że nałożymy sobie klapki na oczy. Tak jak robiły to przez ostatnie 10 lat obie ekipy rządzące. Obecny fatalny stan finansów państwa jest konsekwencją wielu złych decyzji, ale nie tylko obecnego rządu, jak twierdzą jego oponenci, lecz także dwóch kadencji rządów Prawa i Sprawiedliwości.

Polityka 41.2026 (3585) z dnia 06.10.2026; Rynek; s. 43
Oryginalny tytuł tekstu: "Nie ma cudów"
Reklama