Przedwojenne obligacje

Żale skrypofila
II Rzeczpospolita pożyczała od swych obywateli sporo. We wrześniu 1939 r. do wykupienia pozostały obligacje wartości 2 mld ówczesnych złotych. Tych rachunków do dzisiaj nie rozliczyły rządy PRL ani wolnej Polski. Czy teraz wszyscy będziemy musieli ten dług zwracać?

Piotr Bykowski, bankowiec z Warszawy, jest skrypofilem, kolekcjonuje stare obligacje i inne papiery wartościowe. To nietypowe hobby, choć zyskujące w ostatnich latach popularność – w całej Polsce zajmuje się tym około 120–150 osób. Zbierają m.in. obligacje emitowane przez rządy państw i miast, pożyczki zapałczane, akcje spółek, linii kolejowych, kopalni (zwanych niegdyś kuksami). Ze względu na kunsztowne ozdobniki są to nierzadko małe arcydzieła ówczesnej sztuki graficznej i drukarskiej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną