Bogacze z AIG

Bogaci i bezwstydni
Milionowe premie dla menedżerów upadającego giganta ubezpieczeniowego American International Group (AIG) to było już za wiele. Ruszyła fala gniewu ludu.

Przykłady równie cynicznego bogacenia się na koszt podatnika zdarzały się wcześniej, ale cierpliwi i przyzwyczajeni do ekscesów Wall Street Amerykanie udawali, że nic nie widzą. Tym razem miara się przebrała. Lewicowi entuzjaści Baracka Obamy wezwali, aby wykorzystał ją do przyspieszenia swoich „zmian, w które można wierzyć”. Ale okazało się, że sam prezydent i jego rząd częściowo odpowiadają za skandal z premiami.

 

W czasie, kiedy rząd pompował w AIG 170 mld dol.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną