Amerykanin wierzy w Europę

Europa potrafi
Znany amerykański badacz nowych trendów ekonomicznych i cywilizacyjnych Jeremy Rifkin twierdzi, że to właśnie my, mieszkańcy ciasnego, skłóconego i wciąż przygnębionego Starego Kontynentu, mamy w ręku kamień filozoficzny. To w Europie powstaną nowe idee, które zdobędą przyszłość.
Amerykanie myślą lokalnie, Europejczycy – globalnie
Ivy Dawned/Flickr CC by SA

Amerykanie myślą lokalnie, Europejczycy – globalnie

W swojej ostatniej książce „Marzenie europejskie” („The European Dream”, Penguin, New York 2004) Rifkin stawia tezę, że to w Europie – a nie w Ameryce – powstają dziś wzorce myślenia gospodarczego i politycznego, atrakcyjne dla całego świata. Rifkin kocha Amerykę, ale wzdycha do Europy. Krąży zresztą stale nad Atlantykiem. W Waszyngtonie mieści się jego Fundacja Trendów Ekonomicznych, ale w Brukseli był stałym doradcą Romano Prodiego.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną