Z życia sfer

Sprawa na inny telefon
Zatrzymanie przez policję gangstera Belmondziaka i ujawnienie niektórych szczegółów jego działalności uświadamia nam, że dzisiejsza zorganizowana przestępczość to świat szalenie skomplikowany technologicznie.

Okazało się, że aby skutecznie działać, Belmondziak potrzebował aż 72 telefonów komórkowych, z których 12 miał przy sobie, a pozostałych 60 w mieszkaniu, które wynajmował. Wygląda na to, że jeden Belmondziak używał większej liczby telefonów niż cała Rada Ministrów, co pokazuje, że w przestępczym świecie działają osoby nieprzeciętnie uzdolnione. Jeśli sprawy będą szły dalej w tym kierunku, kierowanie średniej wielkości gangiem może przerosnąć wkrótce możliwości jednego człowieka, co powinno być na rękę policji.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną