Rozmowa z Grzegorzem Lindenbergiem

Wróciłbym mądrzej
- Nie muszę codziennie rano dowiadywać się, co się dzieje. Większość to rzeczy kompletnie błahe, zwłaszcza to, co dzieje się w Polsce - współzałożyciel „Gazety Wyborczej”, twórca „Super Expressu” opowiada Joannie Podgórskiej o porankach bez gazet.
Leszek Zych/Polityka

Joanna Podgórska: – Cztery kilometry szutrówką, potem dwa przez las i jeszcze 600 m po wybojach, dom przy końcu drogi, za ostatnim słupem elektrycznym – to wskazówki, jak do pana trafić. Schował się pan na końcu świata.

Grzegorz Lindenberg: – Mieszkałem na Ursynowie, jeździłem do pracy na Wolę i zajmowało mi to godzinę. Uznałem, że równie dobrze mogę dojeżdżać godzinę z jakiegoś ładnego miejsca.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną