Miasto dwóch narodów

Smutki w Cieszynie
Dwa lata temu na mostach Wolności i Przyjaźni między Cieszynem i Czeskim Cieszynem znikły szlabany. Ale pozostały granice w głowach Polaków i Czechów.
Cieszyn - miasto graniczne
Franciszek Mazur/Agencja Gazeta

Cieszyn - miasto graniczne

Polityka

Cieszyn rozpoczął obchody 1200-lecia założenia miasta. W ostatniej chwili, na początku grudnia 2009 r., Czeski Cieszyn zadeklarował przyłączenie się do uroczystości. Po zachodniej stronie Olzy nie było wcześniej entuzjazmu dla wspólnego świętowania. Bo Czeski Cieszyn będzie hucznie obchodził 90 rocznicę powstania po rozdzieleniu miasta granicą państwową w 1920 r. Wielu Polaków na czeskim Zaolziu ta rocznica oburza, a w polskim Cieszynie widać dystans do czeskiego jubileuszu.

Mariusz Makowski, historyk, prezes Macierzy Ziemi Cieszyńskiej, mówi, że uczczenie rocznicy założenia miasta nie jest przeciwko Czechom i ma swoją historię: – Po raz pierwszy obchodzono ją w 1810 r., a potem co pół wieku. Przy okazji sama Macierz będzie świętować 125-lecie powstania. To najbardziej zasłużona dla polskości i rozwoju szkolnictwa polskiego organizacja w Księstwie Cieszyńskim. – W XIX w. w polskich szkołach można było zdobyć średnie wykształcenie, a na studia szło się do Krakowa – przypomina Makowski. Czescy historycy często kwestionują polskie korzenie na Zaolziu, uważają, że Polacy przybyli tutaj w XIX w. z Galicji, do pracy w przemyśle i kolei. – A przecież polskie szkoły funkcjonują nieprzerwanie od ponad dwóch wieków – ripostuje Makowski.

Pogodzić święta

Legenda głosi, a wierzą w nią na obu brzegach Olzy, że w 810 r. trzej synowie słowiańskiego władcy – Bolko, Leszko i Cieszko – spotkali się tutaj i tak się ucieszyli, że założyli miasto Cieszyn. Potem Cieszynem i Księstwem Cieszyńskim miotały wichry historii – inaczej interpretowane w Polsce i Czechach – aż do chwili, kiedy na zgliszczach Rosji, Niemiec i Austro-Węgier, po I wojnie światowej, powstały Polska i Czechosłowacja.

Jesienią 1918 r. Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego w imieniu rządu polskiego ogłosiła objęcie władzy. Podpisano umowę z Zemskym Narodnim Vyborem pro Ślesko o podziale Śląska Cieszyńskiego na część polską i czeską, zgodnie z granicą językową wyznaczoną w spisie ludności w 1910 r. (Było tutaj 123 tys. Polaków, 32 tys. Czechów, 22 tys. Niemców). Polacy byli przekonani, że sprawa Śląska Cieszyńskiego została uregulowana. Stąd decyzja o wysłaniu stacjonującego tutaj pułku piechoty do walk z Ukraińcami w Galicji Wschodniej. Wykorzystując moment, w styczniu 1919 r., legiony czechosłowackie doszły aż do Skoczowa. Z odsieczą przyszli legioniści z Krakowa. Wojska czeskie odrzucono za Olzę. Wojna była krótka, ale krwawa, do zawieszenia broni doszło pod naciskiem ententy. (Do dziś obie strony zarzucają sobie okrucieństwa).

Zapowiadany był plebiscyt na spornych ziemiach. Polacy, którzy stanowili 60 proc. ludności, liczyli, że głosowanie przypieczętuje połączenie z Polską. Jednak o przyszłości Śląska Cieszyńskiego arbitralnie zdecydowała w lipcu 1920 r. Rada Ambasadorów w Paryżu. Najbogatszą i najbardziej uprzemysłowioną część – z kopalniami i hutami oraz linią kolejową łączącą Czechy ze Słowacją – przyznano Czechosłowacji. Racje większości – patriotycznie nastawionej ludności polskiej – nie zostały wzięte pod uwagę.

Czesi uważają, że toczona wówczas z Polską wojna była sprawiedliwa. – Ich racją stanu, jako młodego państwa, było zajęcie terenów przemysłowych i linii kolejowej – zgadza się Makowski. – Tylko że później zakwestionowali polskość tych ziem. Rozpoczęli czechizację ludności.

Po czeskiej stronie zostały przedmieścia Cieszyna, z wielką stacją kolejową i niewielką dzielnicą przemysłową. – Tu były łąki, miasto zaczęło powstawać dopiero po 1920 r. – mówi Vit Slovacek, burmistrz Czeskiego Cieszyna. – Stąd dla nas taka ważna jest jego 90 rocznica. Ale my musimy pogodzić dwa święta, a polska strona ma tylko jedno.

Grzech Zaolzia

Krwawe wydarzenia z 1919 r. obrosły potem w pomniki: w Czeskim Cieszynie – Tomasa Masaryka, ojca niepodległej Czechosłowacji, prezydenta w latach 1918–1935. Był dla Czechów tym, kim dla Polaków Józef Piłsudski. W październiku 1938 r., po wkroczeniu polskiego wojska na Zaolzie, pomnik został zniszczony. Teraz, na 90-lecie Czeskiego Cieszyna, zostanie odbudowany. – Nie będzie podkreślał podziału Zaolzia – mówi Dorota Havlikowa, rzecznik Czeskiego Cieszyna. – Pamięć o nim była niszczona przez komunistyczne władze Czechosłowacji – podkreśla i dodaje, że Masaryk był tutaj kilka razy, jego imię nosi szkoła.

Ale wiadomość wzburzyła wielu Polaków, bo uważają, że polityka Masaryka przyczyniła się do podziału Śląska Cieszyńskiego. – Ale to przecież czeskie święto i ich bohater, co nam do tego – mówi Zygmunt Stopa, do niedawna przewodniczący Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego w Republice Czeskiej.– Przecież nie będziemy brać udziału w tych uroczystościach, my obchodzimy 1200-lecie Cieszyna.

Przewodniczący Stopa mówi, że Polaków na Zaolziu wzburzyły przeprosiny prezydenta Lecha Kaczyńskiego za 1938 r. wygłoszone podczas uroczystości na Westerplatte. – U nas tamtą sprawę mierzy się miarami sprawiedliwości dziejowej, nie Monachium – ocenia. – W 1919 r. Polska popełniła wobec Polaków na Śląsku Cieszyńskim grzech zaniechania, naprawiony po prawie 20 latach.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną