Smutne dzieje pewnego złodzieja

Skucha
Kier, złodziej prima sort, z wiekiem robi się roztargniony, i zamiast na bank, skacze na damski sklep.
Piotr Socha/Polityka

Jest z niego kiedyś gość o męskiej urodzie i poważaniu w mieście Międzyrzec Podlaski. Od chłopaka wyrabia się osobowościowo i towarzysko w rynku. Jak stoi, to niepokojąco, jak chodzi, to nieśpiesznie, siadać raczej nie siada, żywym wzrokiem ocenia osoby i bagaże, kogo szanuje, tego pozdrowi – patrząc postronnie odnosi się wrażenie, że Kier jest zajęty załatwianiem spraw. Wykształcenie ma ślusarskie, po trzech klasach, ale aura króla Międzyrzeca, w której się pławi, jest złodziejska.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną