Co powódź powiedziała nam o Polsce i Polakach? (cz. II)
Po drugie, że Polska jest rządzona, ale nie samorządna.
Stanisław Ciok/Polityka

Za to akcja ratownicza dobrze nam wychodzi. Z próby wody liczni lokalni gospodarze wyjdą w aureoli jeśli nie bohaterów, to mocnych liderów. Premierowi co prawda co jakiś czas puszczą nerwy i musi przypomnieć w ostrych słowach rozżalonym na lokalną władzę mieszkańcom zalanych terenów, że sami wybrali sobie wójta. Każe im zapamiętać, „kto co spieprzył”, bo jesienią mamy wybory samorządowe. Tak się składa, że powódź nawiedziła Polskę w rocznicę (27 maja 1990 r.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną