Czy podział na Polskę A i B ma same wady?
Nie sposób osiągnąć idealnie zrównoważonego rozwoju całego kraju w tym samym momencie.
Dr Wojciech Kulesza
Leszek Zych/Polityka

Dr Wojciech Kulesza

Podczas niedawnej kampanii prezydenckiej rozgorzała dyskusja o tym, kto chce, a kto nie chce podziału na Polskę A i B. Zwolennikom poglądu nazywanego dźwięcznie „koncepcją polityki regionalnej w modelu polaryzacyjno – dyfuzyjnym” przypisuje się chęć dawania jednym - w domyśle bogatszym - więcej, a innym - w domyśle biedniejszym – mniej. Prawdopodobnie drugim krańcem kontinuum byłoby założenie, że cała Polska równomiernie i synergicznie się rozwija. Czy jednak jest to w ogóle możliwe?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną