Tajemnicza B’nai B’rith

Komu nie leży loża
Organizację B’nai B’rith otacza aura tajemniczości. Również w Polsce.
Szef polskiego BB Jarosław J. Szczepański. Każde spotkanie loży zaczyna od zapalenia menory i odczytania siedmiu zasad, będacych podstawą działania loży.
Leszek Zych/Polityka

Szef polskiego BB Jarosław J. Szczepański. Każde spotkanie loży zaczyna od zapalenia menory i odczytania siedmiu zasad, będacych podstawą działania loży.

B’nai B’rith działa już od XIX w. także w naszym kraju. – To trochę dyskretna struktura – przyznaje prof. Jan Woleński, jej wiceprezydent w Polsce, zarazem filozof z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Może dlatego jest pożywką dla tropicieli spisków, skrajnej prawicy i wielbicieli książek spod znaku Dana Browna. Na medialnym rozgłosie członkom faktycznie nie zależy. Rzadko publicznie używają nawet jej nazwy, co podsyca ciekawość.

Pierwsza próba reaktywacji BB w Polsce w latach 90.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną