Kapitana Baranowskiego gra z „Chopinem”

Kapitan na cumie
Dla Krzysztofa Baranowskiego, słynnego żeglarza i medialnej gwiazdy, ten rejs „Chopina” miał być wielkim powrotem. Tym razem jednak nie tylko wiatry przestały mu sprzyjać.
Krzysztof Baranowski z modelem „Poloneza”, 2009 r.
Tomasz Paczos/Forum

Krzysztof Baranowski z modelem „Poloneza”, 2009 r.

Na swoim blogu Krzysztof Baranowski odnotował 11 stycznia 2011 r. wejście żaglowca „Chopin” na dok stoczni w Falmouth, czyli początek remontu. Armator statku koszt szacuje na 158 tys. funtów (ponad 700 tys. zł) i zakłada, że naprawa potrwa 8 tygodni. Kilka dni wcześniej Małgorzata Wirtek, przedstawicielka armatora, Europejskiej Wyższej Szkoły Prawa i Administracji (z siedzibą w Warszawie), zadeklarowała, że szkoła remont sfinansuje. Przynajmniej na razie, dopóki nie wyjaśni się sprawa z PZU, który wypłaty odszkodowania wstępnie odmówił.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną