Domy dla samotnych matek to zły pomysł

Domy bez wyjścia
Wciąż w różnych miastach powstają nowe domy dla samotnych matek. Tymczasem w Gdyni już nawet podopieczne widzą, że trafiły w życiową ślepą uliczkę. Cała polska polityka społeczna wciąż się w nią zapędza.
Dom dla samotnych matek to posunięcie charytatywne, rodzaj daniny składanej problemowi, ale nie jego rozwiązanie.  Na zdjęciu DSM w Kielcach
Jarosław Kubalski/Agencja Gazeta

Dom dla samotnych matek to posunięcie charytatywne, rodzaj daniny składanej problemowi, ale nie jego rozwiązanie. Na zdjęciu DSM w Kielcach

Przełom zaczął się od listu, który zbuntowane mieszkanki Domu Samotnej Matki napisały do prezydenta Gdyni: „Ośrodek bardzo źle wpływa na nasze dzieci. Niektóre są w stosunku do siebie agresywne i podpatrują od najstarszych złe nawyki, wulgarne odzywki”. Kobiety skarżyły się, że pracownice socjalne, które „powinny pomagać stanąć psychicznie i fizycznie na nogi, robią wszystko wręcz odwrotnie”. Więc one nie chcą mieszkać dłużej w DSM.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną