Rozmowa z Dariuszem Paczkowskim, performerem

Tata się stara
Wypisywałem sprayem albo wałkiem MOrdercy. Byłem tym podjarany, ale też czułem strach. Nie jestem bohaterem, nie kręci mnie robienie czegoś, żeby poczuć dreszczyk emocji. Tak wyrażałem bunt, niezgodę - mówi Dariusz Paczkowski.
Dariusz Paczkowski jest performerem i koordynatorem ogólnopolskich akcji na rzecz demokracji, praw człowieka i praw zwierząt.
Irek Dorożański/Edytor.net

Dariusz Paczkowski jest performerem i koordynatorem ogólnopolskich akcji na rzecz demokracji, praw człowieka i praw zwierząt.

Joanna Cieśla: – Stereotyp podpowiada, że grafficiarz to zakapturzony młodzieniec, który nocą niszczy sprayem świeżo odrestaurowaną kamienicę. Pan ma 40 lat, rodzinę, wciąga w malowanie na murach dzieciaki i twierdzi, że to świetna metoda wychowawcza.
Dariusz Paczkowski: – Obserwuję uczestników moich warsztatów. Robię mural w Bielsku z młodymi ludźmi z ośrodka wychowania i resocjalizacji. I okazuje się, że jeden chłopak namalował krzywo, są zacieki, nie da się w pojedynkę tego poprawić.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną