Szkoła kelnerów

Kontakty interpersonalne dyplomowanego asystenta gastronomicznego
Kiedyś kelnerów kształcono w zawodówkach, teraz obowiązuje czteroletni program dla asystentów konsumpcyjnych. Szkoły musiały wzbogacić ofertę edukacyjną.
Szkoła słupska ma na celu odrodzenie rasowego kelnerstwa w Polsce.
Stanisław Ciok/Polityka

Szkoła słupska ma na celu odrodzenie rasowego kelnerstwa w Polsce.

Małgorzata Iwańska, dyrektorka szkoły w Słupsku.
Stanisław Ciok/Polityka

Małgorzata Iwańska, dyrektorka szkoły w Słupsku.

Franżerowanie banana.
Stanisław Ciok/Polityka

Franżerowanie banana.

Prezentacja prawidłowej postawy kelnerskiej.
Stanisław Ciok/Polityka

Prezentacja prawidłowej postawy kelnerskiej.

Postawa ucznia oparta na uprzejmości

W Słupsku podziwiamy kelnera Mateusza podczas obierania banana. Obierany owoc nie ma kontaktu z jego dłońmi, jedynie ze sztućcami. Ląduje na patelni lekko podlany brandy. Mateusz serwuje deser w pozycji wyprostowanej, z ręką za plecami, z prawej strony konsumenta. Dużo tutaj ćwiczę – mówi i zerka na ścianę luster, w jakie wyposażona jest pracownia obsługi klienta. Koryguję sylwetkę kelnerską – wyjaśnia pan Daniel, nauczyciel technologii gastronomicznej. Klatka piersiowa do przodu – demonstruje pan Daniel – choćby ze względu na BHP.

Kelner dyplomowany prezentuje się godnie także z powodów ergonomicznych. Łatwo jest zerwać więzadło ramienne, niosąc niezgodnie ze sztuką talerze z potrawą o dużym gramażu. Ręka mi sama leci za plecy, dzięki temu zachowuję balans ciała podczas obsługi – chwali się Mateusz, prymus klasy kelnerskiej, który w pracy z konsumentem odnalazł pasję.

Technika przenoszenia talerzy płytkich chwytem dolnym i górnym

W Bydgoszczy obserwujemy praktykę. Nogi z dupy powyrywam – mówi pan Maciej, oberkelner hotelowy do młodego, który rusza się zbyt wolno. Panie Maciek, dziennikarz się patrzy i pana obsmaruje – odcina się wesoły pikolak Dawid. Leci na salę konsumencką z czterema paradnymi talerzami obiadowymi fi 25, na każdym treść mięsno-warzywna, gramaż około półtora kilograma. Nieźle. Jednak pan Maciej, dotknięty uwagą, przechwytuje młodego w drodze powrotnej do kuchni i odciąga za pomocnik kelnerski, czyli wózek ze sprzętem i bielizną stołową: Będziesz mi się wymądrzał?

O pracę w zawodzie kelnera w hotelu sieciowym trudno, nawet ober nie ma zbytnio komu oberować, bo dyrekcja redukuje. Chętnie za to biorą kelnerów do pizzerii, ale to już nie jest show-biznes. Dla kelnera z dyplomem pizzeria to jest potwarz. Więc Dawid skruszony. No już, już – niecierpliwi się pan Maciej – uprzejmie proszę wypierdalać na salę. Dawid udaje się we wskazanym kierunku z bitką wołową i młodym ziemniakiem w garni. A gdy dostarczy zamówienie, zbierze zastawę po konsumpcji ze stolika obok. (Program nauczania dzieli sprzątane talerze na z resztkami i bez resztek).

Pan Maciej, już zrelaksowany, wychodzi zza pomocnika kelnerskiego: Dawid? Dobry chłopak i ja go nawet lubię, tylko zbyt dużo ma własnego zdania. Jak to się mówi? Krnąbrny?

Przeprowadzanie prób wrażliwości smakowej i zapachowej u uczniów

W Trzcinicy rozmawiamy z dyrektorem szkoły kształcącej techników kelnerstwa. Dyrektor pamięta, że w latach 90. kształcenie kelnerów było domeną szkół zawodowych i trwało rok. Przy obsłudze konsumenta gastronomicznego nie trzeba wiele inteligencji – mówi dyrektor – wystarczy sama chęć.

Jednak w 2005 r., na poziomie ministerstwa, opracowano premierowy program edukacji kelnerów jako asystentów konsumpcyjnych. Szkoły średnie stanęły przed perspektywą czteroletniego kształcenia ludzi w umiejętności noszenia tacy. Aby uniknąć utrwalania tak prostej wiedzy przez tak długi okres, musiały błyskawicznie wzbogacić ofertę o takie sugerowane przez Warszawę zagadnienia jak: ekonomika w gastronomii, język obcy w zawodzie oraz podstawy psychologii. Musiały także wypromować tak pogłębiony profil kelnerski wśród narybku z gimnazjów.

Ja mam klasę bardzo dobrą – mówiły wychowawczynie gimnazjalistów, nieco oburzone rekrutacją na kelnerów – wszyscy tu idą do liceum. Tymczasem wyż demograficzny się w kraju kończył, pozostawiając nadmiar magistrów, a niedobór dyplomowanych kelnerów. Coraz liczniejsza populacja magistra bezrobotnego – prorokuje dyrektor z Trzcinicy – przyczyni się do renesansu średniej kadry technicznej, w tym zawodu kelnera.

 

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną