Obce wpływy w polskiej kuchni

Kuchnia prosto z mostu
Ruskie pierogi, befsztyk tatarski, kołduny litewskie, szwedzki stół – a to wszystko polskie!
Co dobrego za stołem?
Marek Raczkowski/Polityka

Co dobrego za stołem?

Ruskie pierogi wcisnęli nam Rosjanie, chcąc panować nawet w kuchni.
EAST NEWS

Ruskie pierogi wcisnęli nam Rosjanie, chcąc panować nawet w kuchni.

Położenie naszego kraju, z którego co jakiś czas się cieszymy i określamy jako most między cywilizacjami, jest też, jak wiadomo, przyczyną pasma klęsk. Po moście tym stale ganiały bowiem jakieś wojska: ze wschodu na zachód i z północy na południe. A to mongolskie czy tatarskie zagony usiłowały podbić Europę, a to Francuzi ubrdali sobie, że osiądą na Kremlu, a to Szwedzi uznali, iż u nich zbyt zimno, więc wybrali się na południe. A wszyscy rozjeżdżali mazowieckie równiny i zadeptywali małopolskie pola. No i oczywiście, na domiar złego, chwytali branki, wyludniał się kraj, a wsie i miasteczka pustoszały. Pola leżały odłogiem.

Jako urodzony optymista w każdej sytuacji doszukuję się pozytywów. A więc i tym razem zajmę się korzyściami, jakie wyciągnęli Polacy z tych niechcianych, a częstych wizyt uzbrojonych sąsiadów i przybyszów z odleglejszych krain.

Oto skośnoocy jeźdźcy przywieźli do nas pierogi i – jak twierdzą niektórzy – pomysł na befsztyk tatarski. Szwedzi zostawili pod Zamościem swój stół (choć historycy twierdzą, że to pomysł starego Zamoyskiego, który wystawił rajtarom i ich królowi stół za mury, by tam jedli, nie rujnując mu pięknego miasta). Francuzi natomiast przeflancowali na polskie dwory wybitnych mistrzów kuchni, którzy szybko się spolonizowali i zostali na zawsze, odchudzając i wysubtelniając przy okazji naszą kuchnię. Rosjanie, chcąc panować nawet w kuchni, wcisnęli nam ruskie pierogi oraz lekko zacierając ślady – barszcz ukraiński. Swoje tropy zostawili nad Wisłą także Czesi oraz Niemcy.

Nie można też zapomnieć o społeczności żydowskiej, której ponadtysiącletnia obecność widoczna jest w każdym polskim menu: karp po żydowsku, placki ziemniaczane, sernik i piernik to tylko kilka przykładów.

Obce wpływy utrwaliła epoka rozbiorów. Przez 123 lata w polskim kociołku warzyli cudzoziemcy. I tak w dzisiejszej Małopolsce, zwanej w dawnych latach Galicją, królują gulasze, cielęce sznycle, różnego rodzaju kluseczki czy strudle, przejęte z kuchni austro-węgierskiej. Golonki w piwie, gęś z modrą kapustą i grochem, pieczenie wieprzowe z kartoflami w tłustych sosach zawdzięczają mieszkańcy Wielkopolski, Śląska i Pomorza pruskim zaborcom. Podobnie na wschodnich rubieżach. Nad Bugiem i po prawej stronie Wisły (z Warszawą włącznie) znane są liczne odmiany kulebiaka, barszcze, pierogi, kasze i wigilijna kutia, też stanowiąca spadek po carskich czasach.

Ale czas mijał, przechodziły stulecia i dziś między Odrą a Bugiem zachwyca tubylców i cudzoziemców wspaniała polska kuchnia. Te radziwiłłowskie zrazy z kaszą gryczaną, krupniki z żeberkami, schaby nadziewane śliwkami, no i ryby: szczupaki czy sandacze po polsku, czyli gotowane w warzywach i polane masłem, a posypane posiekanym jajkiem na twardo, liny w śmietanie lub podobnie przyrządzane maleńkie karaski. Nie można też zapomnieć o rakach, bez których chłodnik wydaje się postną zupką. Dań takich są setki, pewnie nawet z tysiąc. A powstały właśnie na moście.

*

Przepis pożyczony od sąsiadów. Dziś stanowi on – co całkiem jasne – chlubę kuchni polskiej. Życzę smacznego polskiego dania!

Ruskie pierogi

Na ciasto: 1/2 kg mąki, jajko, wrząca woda. Na farsz: 8 średnich kartofli, 30 dag białego sera, duża cebula, sól, pieprz, olej

1

Mąkę przesiać i połowę wsypać do miseczki. Energicznie mieszając zalewać wrzątkiem, aby powstało gęste ciasto. Nie dopuścić, by utworzyły się grudki.

2

Na stolnicy połączyć zaparzone ciasto z resztą mąki. Dodać jajko. Zagnieść na twarde ciasto, ale o konsystencji pozwalającej się wałkować.

3

Obrane kartofle ugotować i jeszcze ciepłe przepuścić przez malakser lub praskę. To samo zrobić z białym serem. Obie masy połączyć w malakserze.

Drobno posiekaną cebulę podsmażyć na złoto i dodać do farszu. Doprawić solą i pieprzem do smaku.

4

Z rozwałkowanego ciasta wykrawać krążki (można szklanką) i zawijać w nie farsz.

5

Brzegi pierogów smarować białkiem lub wodą, aby podczas gotowania się nie otwierały.

6

Wrzucać po kilka sztuk (by się nie polepiły) do posolonego wrzątku i gotować minutę od wypłynięcia na wierzch.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną