Rozwody z porywaniem dzieci

Porwania opiekuńcze
Gdy trzeba podzielić się opieką nad dzieckiem, a między rodzicami trwa wojna, wciąż najprościej jest je porwać. Pilnie potrzebna jest więc zmiana prawa. Albo choć praktyki sądowej.
Psychologowie nie pozostawiają złudzeń: uprowadzenie to dla dziecka doświadczenie traumatyczne, wymagające terapii.
Darren Greaves/Getty Images

Psychologowie nie pozostawiają złudzeń: uprowadzenie to dla dziecka doświadczenie traumatyczne, wymagające terapii.

Do Sądu Rodzinnego w Kościerzynie pisze Jagna, lat 15. W sprawie swojej siostry Irminy, lat 4. Konkretnie prosi sąd, by wpłynął na tatę Irminy, żeby pozwolił im się zobaczyć. A nie widziały się, od kiedy tata porwał Irminę. Tak, Jagna wie, że to wszystko nie była jej wina, nic nie mogła zrobić, sama jest dzieckiem. A jednak nie może spać. Oraz nie może jeść. Więc pisze, żeby sąd coś zrobił.

Irmina jest z drugiego małżeństwa mamy. Ma dwie starsze siostry przyrodnie, 11-letnią Olę i 15-letnią Jagnę.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną